niedziela, 11 września 2016

Informacja

Witajcie!
Nawet nie zauważyłam kiedy minęły wakacje, mam nadzieję, że Wam też czas upłynął miło. Sądziłam, że lato będzie dobrą okazją do pisania, ale stało się inaczej ;)
Czy też tak czasami macie, układacie sobie w głowie nowy rozdział, wiersz, piosenkę (czy co tam tworzycie, bo wiem, że kreatywności Wam nie brakuje), cały dzień czekając na moment, żeby móc usiąść do pisania, a potem wydarza się coś, co Wam psuje szyki? Ja niejednokrotnie w ciągu ostatnich tygodni miałam napływy weny, ale z różnych względów jak już miałam wieczorem mieć czas na pisanie coś mi w tym przeszkadzało. I wena zdążyła odpłynąć. Pewnie macie podobne doświadczenia i możecie sobie wyobrazić, jak mnie to frustrowało. Teraz nabrałam nieco dystansu i postanowiłam podejść do tego z poczuciem humoru. Pisanie jest dla mnie ważne, ale nie najważniejsze w życiu, więc postanowiłam pisać w sprzyjających momentach, ale nie na siłę. Czasami jest tak, że jest czas, ale zupełnie nie ma się ochoty, po wyczerpującym dniu. Niestety, jeśli się przymuszę i w męczarniach coś napiszę, efekt nie będzie jak trzeba i Wy będziecie w męczarniach czytać (albo i nie będziecie ;)).
Z tego powodu wakacje - na obu moich blogach - były czasem straconym. Ale tylko na blogach :)
Nie mogę powiedzieć, kiedy opublikuję kolejne rozdziały. Jest we mnie determinacja ;) Ale teraz od września mam sporo nowych zajęć, wolontariat, zumba i fitness, z czasem jest u mnie bardzo krucho. Liczę, że jak się wdrożę w nowy terminarz zajęć zorganizuję czas na pisanie. Pomysły mam :)

Nie opuszczajcie mnie i życzę Wam bezbolesnego powrotu do obowiązków po wakacjach.
Przy okazji polecam gorąco zumbę, wszystkim którzy lubią tańczyć.
A może podzielicie się, jak Wam minęły wakacje? Mi na wielu różnych zajęciach, w ostatnim tygodniu byłam na filmie "Kwiat wiśni i czerwona fasola - naprawdę wart obejrzenia.