Wiem, że chcecie Kankuro... I jakąś akcję ShikaTema. Będzie, ale na ten rozdział miałam inną koncepcję. Jest (prawie) w całości z perspektywy Gaary.
Gdy Sunami odwróciła
się i otworzyła drzwi, żeby wyjść z gabinetu, Gaara
natychmiast podszedł do biurka. Było w nim irracjonalne
przekonanie, że musi znaleźć się jak najdalej od niej, żeby
powstrzymać chęć złapania jej za rękę... Zmuszenia, żeby
została.
Skoncentrował wzrok na mapie rozłożonej na biurku i próbował zrobić to samo z myślami. Jednak w tej chwili punkty "zapalne" na pustyni, w pobliżu których mogły znajdować się kryjówki rebeliantów - wszystkie strzępki informacji, które Ino wyciągnęła z trudem od Shinjiego - niewystarczająco przyciągały jego uwagę.
Skoncentrował wzrok na mapie rozłożonej na biurku i próbował zrobić to samo z myślami. Jednak w tej chwili punkty "zapalne" na pustyni, w pobliżu których mogły znajdować się kryjówki rebeliantów - wszystkie strzępki informacji, które Ino wyciągnęła z trudem od Shinjiego - niewystarczająco przyciągały jego uwagę.